To jest ta niespodzianka, o której mówiłam.
Obejrzałam dokładnie dwa odcinki South Park, nawet nie początkowe, ale nie dlatego kocham Neda. Wszystko z winy pewnej mangi, o przetłumaczenie której mnie poproszono i w której zakochałam się bez pamięci.
To opowiadanie jest nietypowe. Relacja Neda i readerki jest czysto platoniczna, bo Ned jest jej wujkiem, a ona jego siostrzenicą, która ponadto cierpi na depresję. Przysięgam, jeśli ktoś wzorem senpai doszuka się tu podtekstów, wyjdę z siebie.
Miłej lektury.
przez
Blokotka