Co ten Reishi w sobie ma... Nie potrafię znaleźć na to żadnego określenia. Rei-chan, to doprawdy karygodne. Mów w tej chwili, co ze mną zrobiłeś, że od ponad dwóch, trzech miesięcy (?) myślę tylko o tobie jako animcowym kochasiu. *.*
Nastrój z początku może wydać się dołujący, ale mała zmiana klimatu nie zaszkodzi. Poza tym później atmosfera robi się nieco inna. Idealne na osłodę pełnych spicznienia listopadowych dni.
BTW, CZYTAM TO JUŻ NIE WIEM KTÓRY RAZ I NIE MOGĘ PRZESTAĆ~! ♥
przez
Blokotka